Chodzi o ponad jedną piątą pieniędzy, które w tym roku miały być przeznaczone na wieloletnie inwestycje drogowe. Okazuje się, że na 27 inwestycji, na które budżet miał łożyć w tym roku, zmiany miałyby dotyczyć aż 17. Wiceminister infrastruktury chce przesunąć prawie sto milionów złotych na finansowanie pięciu inwestycji wieloletnich, zakup nieruchomości pod autostrady, zamiast wydać je na budowę konkretnych dróg wymienionych w budżecie.
"Gazeta" pisze, że propozycje zmian w tegorocznym budżecie zgłoszone przez Andrzeja Piłata wywołały konsternację w ministerstwie finansów. Dziennikarze gazety dotarli do listu wiceminister finansów Haliny Wasilewskiej-Trenkner do Andrzeja Piłata. Wynika z niego, że propozycja Piłata jest raczej nie do przyjęcia i pieniądze na drogi mogą przepaść. Ministerstwo infrastruktury za późno zorientowało się, że nie wyrobi się z budową zaplanowanych dróg i obwodnic, więc chciało wydać pieniądze zupełnie inaczej. (uk)