Według Jarosława Kalinowskiego, nowy gabinet miałby istnieć ponad podziałami partyjnymi i do końca obecnej kadencji miałby uzyskać poparcie zdecydowanej większości ugrupowań, reprezentowanych w Sejmie i Senacie.
Leszek Miller uznał, że Jarosław Kalinowski naśladuje Andrzeja Leppera, który wystosował w ubiegłym tygodniu podobny list.
Premier zauważył przy okazji, że koalicja z PSL rozpadła się dlatego, że partner SLD nie mógł się zdecydować, czy jest w rządzie czy w opozycji. "To nie może być tolerowane" - uznał Leszek Miller.
Premier przebywa w województwie lubelskim. W ramach kampanii referendalnej odwiedza Sulechów i Gubin. (an)