Odwołanie stanie się możliwe, bo w czwartek wejdzie w życie ustawa zdrowotna, która wybór szefa NFZ oddaje w ręce premiera.
Decyzja w sprawie odwołania prezesa Millera zapadnie w tym tygodniu- potwierdza w rozmowie z "Dziennikiem" Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia z PiS.
Politycy PiS śmieją się, słysząc zarzut Platformy, że próbują dokonać skoku na kasę. Tłumaczą, że Miller musi odejść, bo toleruje nieprawidłowości w oddziałach wojewódzkich NFZ.
Sygnały o marnotrawieniu pieniędzy dostajemy z większości oddziałów. Rządzą tam układy typowo kolesiowskie, czas to zmienić - mówi posłanka Jolanta Szczypińska z PiS. Także minister zdrowia prof. Zbigniew Religa przyznaje, że choć nie ma zastrzeżeń do fachowości Millera, to ma poważne zarzuty co do prowadzonej przez niego polityki personalnej, w tym powoływania dyrektorów oddziałów.
Posłowie PiS są przekonani, ze nowy prezes wymieni dyrektorów oddziałów powołanych jeszcze za rządów SLD. Nieoficjalnie "Dziennik" dowiedział się, że wiceprezesa Marka Lejka z SLD zastąpi Andrzej Jacyna, obecny dyrektor oddziału mazowieckiego NFZ. (PAP)