Małopolskie zdrowie w długach


Zadłużenie publicznej służby zdrowia w Małopolsce na koniec czerwca przekraczało 382 miliony złotych. W całym kraju - około 5,5 mld zł. Z każdym miesiącem rośnie. Przychodnie i szpitale najwięcej winne są dostawcom leków i materiałów medycznych. Suma zobowiązań wymagalnych małopolskiej służby zdrowia z tego tytułu, czyli takich, których termin płatności już minął, przekracza 100 mln zł. Zapowiadane przez rząd zmiany, zdaniem specjalistów, nie uzdrowią sytuacji szpitali i przychodni.

- Zadłużenie 164 publicznych placówek służby zdrowia w Małopolsce wynosiło na koniec czerwca 382 mln 215 tys. 514 zł. Nie mamy informacji z 20 placówek, głównie przychodni z Nowosądecczyzny, które nie przekazały nam danych o zadłużeniu, tłumacząc to tajemnicą handlową - poinformowała Stanisława Niemiec, główna księgowa budżetu wojewody małopolskiego.

Dane o zadłużeniu Urząd Wojewódzki zbiera na prośbę resortu zdrowia, który przygotowuje plan ratowniczy dla publicznej służby zdrowia.

Najważniejsze są liczby dotyczące nie tyle całości zadłużenia, co zobowiązań wymagalnych, po które może zastukać do drzwi komornik. W tych 382 mln zobowiązania wymagalne to 211 mln 371 tys. zł. Szpitale i przychodnie najwięcej winne są dostawcom leków i materiałów medycznych - ponad 100 mln zł. Zobowiązania wobec ZUS, których część rząd zamierza umorzyć, w Małopolsce, wynoszą 71 mln, z czego do natychmiastowej zapłaty jest 31 mln.

62 mln zł długu publiczna służba zdrowia w Małopolsce ma wobec dostawców żywności, wodociągów, zakładów energetycznych itp. Zobowiązania wymagalne wobec pracowników - czyli głównie niewypłacone podwyżki (ze słynnej "ustawy 203") wynoszą 35 mln zł. Wykonawcom remontów szpitale i przychodnie powinny natychmiast zapłacić 21 mln zł, firmom, które dostarczyły im aparaturę medyczną - 6 mln zł.

- Zadłużenie rośnie. Na koniec kwietnia zobowiązania wymagalne wynosiły 187 mln zł, w maju już 190 - podkreśla dyrektor Niemiec.

Rząd podjął prace nad programem uzdrowienia służby zdrowia. Ze wstępnych zapowiedzi wynika, że z oddłużenia wobec ZUS będą mogły skorzystać te zakłady opieki zdrowotnej, które przedstawią plan naprawczy i przekształcą się w spółki prawa handlowego. Szczegóły mają zostać dopracowane w ciągu najbliższych dwóch miesięcy.

- Umożliwienie szpitalom działania na podstawie prawa handlowego będzie korzystną zmianą, komercjalizacja ułatwi zarządzanie. Ale to tylko jedna z wielu zmian, jakie powinny być dokonane. Przede wszystkim, dopóki w całym kraju liczba łóżek i świadczeń nie zostanie dostosowana do potrzeb i możliwości ich finansowania, dopóki te świadczenie nie będą opłacane według rzeczywistych kosztów, nic się nie zmieni. Sama komercjalizacja i oddłużenie nie wystarczą, długi znów będą rosnąć - podkreśla dyrektor Krzysztof Kłos z Departamentu Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego, znawca problematyki zarządzania służbą zdrowia. (JGH)

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie