Jako pierwsi zaobserwowali to zjawisko, jeszcze w lecie państwo Kuczyńcy emerytowani rolnicy. Długo trzymali to w sekrecie. W końcu powiadomili o tym sąsiadów. Od tego momentu zaczął się najazd pielgrzymów.
Niektórzy pod wierzbą modlą się, inni palą lampki, a jeszcze inni - zabierają jako relikwie kawałki kory drzewa , na którym obserwowane jest to zjawisko.
Duchowni wyraźnie dystansują się od całej sprawy. Mościska Dolne leżą na terenie zalewowym Bugu. Dotychczas słynęły ze spokoju i pięknej przyrody. Starsi mieszkańcy tej miejscowości boją się rozgłosu i najazdu obcych.(iza)