Letnie rozluźnienie
Czy oni wiedzą, co mówią?!
Zmieszany Donald Tusk: "Bardzo lubię...lato"
Nie lada wpadkę zaliczył na konferencji prasowej poświęconej polskiej prezydencki premier Donald Tusk. Zapytany przez dziennikarkę Polskiego Radia, czy wszystko jest już zapięte na ostatni guzik, odpowiedział: "Guziki wszystkie zapięte na pewno... Trochę taki jestem... Patrzę na letni strój pani redaktor i dlatego nie kojarzy mi się z tym... z dopięciem wszystkiego na ostatni guzik. To nie przygana, wręcz przeciwnie. Bardzo lubię... lato".
Chociaż premier przeprosił za swoją wypowiedź, jego żart nie spodobał się przedstawicielkom Partii Kobiet, które na briefingu w sejmie domagały się ukarania Donalda Tuska przez Komisję Etyki Poselskiej. - To skandaliczna wypowiedź, mam wrażenie, że PO bierze udział w zawodach na najbardziej seksistowską partię rządzącą w dziejach RP - oceniła Izabela Stawicka z Partii Kobiet.
(js)
"Co dalej?" - Miller skorzystał z pomocy suflera
Leszek Miller, zapewne natchniony przez pogodę, znalazł sposób na dobre wystąpienia. Przemawiając w czasie pochodu pierwszomajowego skorzystał z pomocy... suflera. Stojący za plecami przewodniczącego SLD mężczyzna mówił mu na ucho kolejne zdania przemówienia.
Krzysztof Klimczak, nieznany szerzej działacz krakowskiego SLD, w ciągu jednego dnia stał się bohaterem mediów. Dramatyczne pytanie Millera "Co dalej?" i podpowiedzi Klimczaka pokazała telewizja TVN 24. Kilka dni później Leszek Miller awansował swojego suflera. Będzie on odpowiadał za strategię medialną Sojuszu.
"Czy marihuana jest z konopi?"
W czerwcu 2007 r. Jarosław Kaczyński uległ letniemu rozluźnieniu i zastanawiał się, czy marihuana jest z konopi. "Co do konopi no to na pewno trzeba walczyć z marihuaną. Ale czy marihuana jest z konopi? Chyba nie... ja nic na ten temat nie wiem... w każdym razie, nie wiem, jak pan łączy marihuanę z konopią, z konopiami, ale na pewno z narkomanią trzeba walczyć". W ten sposób odpowiedział na pytanie dziennikarza w sprawie ustawy LPR ws. nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii.
"Czy minister Siwiec całował już ziemię kaliską?"
W kampanii wyborczej 2000 r. sztab wyborczy Mariana Krzaklewskiego przedstawił nagranie z wizyty Aleksandra Kwaśniewskiego w Kaliszu z 17 września 1997 r., na którym widać, jak przy wychodzeniu ze śmigłowca prezydencki minister Marek Siwiec kreśli w powietrzu znak krzyża w kierunku witających go urzędników i działaczy partyjnych. Wychodzący za nim Aleksander Kwaśniewski pyta wówczas Czy minister Siwiec całował już ziemię kaliską?, na co ten szef BBN klęka i całuje ziemię. Zachowanie to zostało przez część komentatorów uznane za parodiowanie papieża Jana Pawła II.
"Klimat nam się zmienia, stąd nawałnice. Musimy się przyzwyczaić"
Klimat nam się zmienia, stąd nawałnice. Musimy się przyzwyczaić, zamiast na nie pomstować - tak brzmiało oficjalne stanowisko prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz po ostatnich nawałnicach, które przeszły przez stolicę i całkowicie sparaliżowały miasto. Słowa padły w "Salonie politycznym Trójki" i rozwścieczyły tysiące mieszkańców stolicy, którzy przeżywali komunikacyjny koszmar w nierównej walce ze strumieniami wody. Przyznacie, że przy takiej niefrasobliwości trudno zachować spokój...
"Gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła"
"Wielkie dzięki, drogie panie, wielkie dzięki koleżanki, za poparcie, za zachętę bym w wyborcze stawał szranki. Wielkie dzięki, ale przyznam, że gdy tyle pań dookoła, nie wybory mi się marzą, ale inne kwestie zgoła" - taka kontrowersyjna wypowiedź Bronisława Komorowskiego padła na spotkaniu z posłankami PO w 2010 r.
(js)