Krzyża już nie ma 

Na Krakowskim Przedmieściu kolejny raz spotkali się przeciwnicy i zwolennicy usunięcia krzyża

1 z 11Jeden krzyż zniknął, pojawiły się inne - zdjęcia

Obraz
© PAP

Wielu z obecnych trzymało polskie flagi, kwiaty, niektórzy przynieśli drewniane krzyże i święte obrazy. Słychać było spontaniczne przemówienia, okrzyki, m.in.: "Tu jest Polska", "Hańba", "Nigdy, nigdy się nie poddać, krzyża, wiary nie wolno nam oddać". Było wielu gapiów i dziennikarzy oraz fotoreporterów.

2 z 11Krzyż zniknął, pozostali ludzie - zdjęcia

Obraz
© PAP

Spotkanie przed Pałacem Prezydenckim to reakcja na poranne wydarzenia, kiedy krzyż - ustawiony tam 15 kwietnia przez harcerzy - został przeniesiony do pałacowej kaplicy.

3 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Krzyż w czasie żałoby po katastrofie smoleńskiej ustawili przed Pałacem harcerze z ZHR. Po wygranych wyborach prezydenckich, Bronisław Komorowski zapowiedział przeniesienie krzyża, co spowodowało liczne protesty. Protestujący domagali się pozostawienia krzyża oraz wybudowania w tym samym miejscu pomnika upamiętniającego ofiary tragedii smoleńskiej.

4 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Przybył też Jarosław Kaczyński, który zapalił znicze za wszystkie ofiary tragedii smoleńskiej. Były premier powiedział, że to jedyna intencja z jaką przyszedł - uhonorowania ofiar. Dodał, że zabrany "pod osłoną policji i barier" krzyż był substytutem pomnika. Podkreślił, że nie będzie z tą decyzją dyskutował.

5 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Prezes PiS Jarosław Kaczyński. Został przywitany okrzykami "Jarosław, Jarosław" i odśpiewaniem "Sto lat". - Przyszedłem tu zapalić znicz za wszystkich poległych w smoleńskiej katastrofie - powiedział prezes PiS. Uczynił to i opuścił zgromadzenie. Oprócz przeciwników przeniesienia krzyża pod Pałac przyszło też sporo gapiów. Krakowskie Przedmieście zostało zamknięte dla ruchu.

6 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Jarosław Kaczyński powiedział, że przyszedł zapalić znicz za "brata, bratową, za wszystkich poległych, za wszystkich ludzi, którzy byli szczególnie bliscy". - To jest jedyna intencja z którą przyszedłem - dodał.

7 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Zgromadzeni odśpiewali m.in. "Boże, coś Polskę", ze zmienionymi słowami w ostatniej zwrotce - "Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie". W trakcie pieśni trzymali dłonie wzniesione w górę, z palcami ułożonymi w kształt litery V - znak zwycięstwa. Wcześniej w tłumie słychać było też niereligijne pieśni, np. "Szła dzieweczka do laseczka", "Rozszumiały się wierzby płaczące". Rozlegały się też okrzyki "Kto nie skacze, ten za krzyżem hop, hop".

8 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Według służb porządkowych, przed Pałacem zebrało się w sumie ponad 500 osób. Apel przebiegał spokojnie, doszło do kilku incydentów.

9 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Przez megafon odmawiana była modlitwa. Potem zebrani odśpiewali Apel Jasnogórski i odmówiono modlitwę "Zdrowaś Mario".

10 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Ok. 21.30 Jarosław Kaczyński opuścił zgromadzenie, a naczelny "Gazety Polskiej" Tomasz Sakiewicz zaapelował do zgromadzonych o niezbieranie palących się zniczy ze sobą do domów, ale ustawienie ich na miejscu w kształcie krzyża.

11 z 11Krzyża nie ma, zwolennicy i przeciwnicy pozostali

Obraz
© PAP

Obrońcy krzyża zapowiedzieli, że nadal będą czuwać pod Pałacem Prezydenckim. Poinformowali też, że jutro wieczorem znów spotkają się na Apelu Jasnogórskim.

Wybrane dla Ciebie