Kratiuk wyjaśnił, że być może chodziło o pokazanie, że przy konstruowaniu Rady Nadzorczej PKN Orlen bierze się pod uwagę zaufaną osobę Wiesława Kaczmarka.
O tym, że Kratiuk znajdował się na liście powiedział w czasie swoich zeznań właśnie Wiesław Kaczmarek. Według byłego ministra skarbu, listę nazwisk pokazał mu Marek Ungier.