Pilot dopiero, gdy dotarł do celu podróży powiadomił resztę załogi o obecności zwierzaka w swojej kabinie - mówił rzecznik lotnictwa cywilnego w Iranie, Malek Barzegar-Sedigh.
Kiedy personel przybył, by pozbyć się intruza, kot zniknął. Szukali go przez dwie godziny - powiedział rzecznik. W końcu załodze udało się schwytać gapowicza.
Źródło artykułu: 