Dotychczasowe zeznania świadków potwierdzają, że w latach 90. setki tirów z nieoclonymi produktami mogły wjechać do Polski dzięki "życzliwości" dolnośląskich służb celnych. W materiałach ze śledztwa przewijają się nazwiska Władysława Frasyniuka, współwłaściciela firmy transportowej "Fracht" oraz jego córki Dominiki - do niedawna zasiadającej w kierownictwie przedsiębiorstwa spedycyjnego "Jurex".
Jak powiedział "Naszemu Dziennikowi" prokurator Christopher Świerk z Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie, prowadzona wielowątkowo sprawa jest bardzo rozwojowa. (PAP)