"Komedia omyłek". Laureaci o konkursie MEN
MEN w czerwcu ubiegłego roku ogłosiło konkurs dla nauczycieli. W Dzień Edukacji Narodowej przedstawiono listę zwycięzców. Mieli oni w nagrodę otrzymać czytniki. Laureaci zapłacili już podatek od nagrody, ale część wciąż jej nie otrzymała, a część dostała tańszy model.
Najważniejsze informacje:
- Laureaci konkursu MEN "Kierunek - innowacja” zapłacili ok. 150 zł podatku od przyznanych nagród, które miały być warte ok. 1500 zł, jednak część z nich wciąż ich nie otrzymała.
- Niektórzy dostali tańsze urządzenia niż obiecano; resort zapowiedział wymianę po protestach nauczycieli.
- Polonistka wyróżniona w tym konkursie nazwała go "komedią omyłek”.
W październiku MEN rozstrzygnął konkurs dla nauczycieli "Kierunek - innowacja". Według relacji serwisu wyborcza.pl, nagrodzonych miało być łącznie 47 nauczycieli, a każdemu obiecano czytnik o wartości ok. 1500 zł. Laureaci otrzymali informację o konieczności uregulowania podatku w wysokości prawie 150 zł. Podatek zapłacili, wielu z nich jednak nagrody do tej pory nie otrzymało.
Dlaczego MEN wysłało inne czytniki niż obiecano?
Część nauczycieli otrzymała przesyłki, ale - jak wskazuje wyborcza.pl - nie były to modele zgodne z zapowiedzią. Przyszły tańsze urządzenia, mimo że wszyscy odprowadzili podatek od droższych czytników. Laureatka, której nazwiska serwis nie podaje, zwróciła się do MEN z pytaniem o powód rozbieżności. Resort miał odpisać e-mailem: "Zaszła pomyłka, ale otrzymane czytniki będą na pewno tak samo dobre, jak te obiecane".
Nauczyciele zaprotestowali. Zwracali uwagę, że zmiana modelu po ogłoszeniu wyników narusza zasadę ochrony uzasadnionego zaufania konsumenta. MEN zapowiedziało więc wymianę tańszych czytników na te, które pierwotnie obiecano zwycięzcom. Nie rozwiązuje to jednak problemu osób, które nadal czekają na przesyłkę, mimo uregulowania podatku.
Kiedy nauczyciele dostaną swoje nagrody od MEN?
Jedna z nagrodzonych nauczycielek, polonistka Anna Bolechowska w rozmowie z serwisem wyborcza.pl relacjonuje, że od ogłoszenia wyników w Dniu Edukacji Narodowej minęły cztery miesiące, a przesyłki wciąż nie ma. - Jak się czuję? Źle. I nie chodzi o sam czytnik, tylko o szacunek - a właściwie o jego brak - stwierdziła.
Nauczycielka zdecydowała się napisać do resortu, podkreślając, że "konkurs dla innowacyjnych nauczycieli to komedia omyłek". Był to "zaawansowany kurs gaszenia zapału" - podsumowała gorzko całą sprawę.
Źródło: wyborcza.pl