Zamachowcy, ubrani w stroje cywilne, otworzyli ogień do tłumu, konwojowanego przez oddziały policji i wojska, tuż po rozpoczęciu procesji. Wśród zabitych jest także policjant. Trzy osoby zostały ranne.
Policja przypisuje zamach największej organizacji partyzanckiej w kraju - Rewolucyjnym Siłom Zbrojnym Kolumbii (FARC). Prawdopodobnie jest ona odpowiedzialna także za czwartkowy zamach w mieście Fortulu. Jego ofiarą padł 8-letni chłopiec, który w swoim rowerze wiózł ukryty przez partyzantów ładunek wybuchowy. (reb)
Źródło artykułu: 