Trzy i pół roku to za mało, aby przygotować akt oskarżenia w sprawie gospodarczej. Przykładem jest śledztwo dotyczące gonitw na warszawskim Służewcu. Sprzeczności w opiniach biegłych zadecydowały o zwróceniu przez sąd akt do poprawki prokuraturze.
Porażka boli tym bardziej, iż na ławie oskarżonych mieli zasiąść m.in. Wiesław Kaczmarek, były prezes NFI Foksal Ireneusz Sitarski, czy były prezes Totalizatora Sportowego Mirosław Roguski.
Źródło artykułu: Puls Biznesu