"Po 1989 roku próbowano wyrzucić 8 Marca do piwnicy PRL, ale okazało się, że to święto jest silniejsze od ideologii. Zostało z niego tylko to, co dobre: kwiat, uśmiech".
Zapytana w jakich dziedzinach brak równouprawnienia wydaje się jej najbardziej drastyczny, pisarka odpowiedziała: - Wtedy, kiedy kobieta chce coś osiągnąć w polityce, nauce czy innej dziedzinie, a nie może, bo jest dyskryminowana ze względu na płeć. Także wtedy, kiedy o pracę stara się kobieta i mężczyzna, a przyjmuje się mężczyznę - też ze względu na płeć.(PAP)