Poza tym okazem strażnicy znaleźli jeszcze kilkadziesiąt kilogramów mniejszych ryb.
Obecnie trocie i łososie wpływają z morza do Parsęty i innych rzek przymorskich, by odbyć tarło. Na początku zimy spłyną znowu do morza. W tym czasie łososie są pod ochroną, a na Parsęcie obowiązuje całkowity zakaz wędkowania.
Zatrzymani kłusownicy łowili ryby stosując wyjątkowo barbarzyńską metodę na tzw. "szarpaka". W wyniku jej stosowania kaleczonych jest bardzo dużo ryb. Tylko niektóre z nich są wyławiane - reszta ginie zanim złoży ikrę. (jask)