RELACJA ZAKOŃCZONA

Bezlitosne uderzenie w Kursku. Kijów zdradza pierwsze szczegóły [NA ŻYWO]

Kijów znów chwali się udaną akcją. Tym razem dronami zaatakowana została baza w Kursku
Kijów znów chwali się udaną akcją. Tym razem dronami zaatakowana została baza w Kursku
Źródło zdjęć: © MON Rosji, Twitter
Karina StrzelińskaArkadiusz Jastrzębski

26.08.2023 21:35, aktual.: 27.08.2023 21:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wojna w Ukrainie trwa. Niedziela to 550. dzień rosyjskiej inwazji. W nocy 27 sierpnia kontrwywiad wojskowy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, za pomocą szesnastu dronów, zaatakował lotnisko w Kursku - donosi Ukraińska Prawda, powołując się na źródła w SBU. Uszkodzone miały być cztery samoloty Su-30 i jeden MIG-29, a także system S-300 oraz dwa Pancyr S-1. W sieci już pojawiły się nagrania, które mają potwierdzać atak. To kolejne tak skuteczne uderzenie Kijowa w ostatnich dniach. Wcześniej trafiona została Flota Czarnomorska, a Ukraina chwaliła się "dziesiątkami zabitych i rannych". Śledź relację na żywo Wirtualnej Polski.

Najważniejsze informacje
  • Ustalono tożsamość wszystkich 10 osób zabitych w katastrofie samolotu w obwodzie twerskim. Odpowiadają one opublikowanej wcześniej liście pasażerów - podał w niedzielę Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej. Chodzi oczywiście o katastrofę ze środy, w której miał zginąć szef grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn.
  • W niedzielę ukraińscy żołnierze opublikowali nagrania z początku trwającej kontrofensywy. Pokazali jak unieszkodliwiali pierwsze pola minowe przygotowane przez Rosjan. Użyli amerykańskiego patentu.
Relacja zakończona

Dziękujemy. To wszystko w tej części naszej relacji z wydarzeń związanych z wojną w Ukrainie. To, co dzieje się dalej, można śledzić TUTAJ.  

Są doniesienia o kolejnym niszczonym cmentarzu wagnerowców. Tym razem w Irkucku.

Ciąg dalszy:


Zełenski wyraził też przekonanie, ze po zwycięstwie Ukrainy w wojnie  jednym z perspektywicznych kierunków rozwoju będzie produkcja związana z bezpieczeństwem i technologiami bezpieczeństwa.


Prezydent powiedział, że Ukraina na prośbę partnerów zorganizuje w  październiku forum dotyczące technologii wojskowych, na które zamierzają przyjechać wiodący przedstawiciele tej branży z różnych krajów i kontynentów. Dodał, że Ukraina już wznowiła linie przemysłu obronnego i produkuje różne wyposażenie zgodne ze standardami NATO. 

Ukraina powinna się nauczyć żyć jak Izrael - oświadczył w niedzielę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w wywiadzie dla ukraińskiej dziennikarki, zamieszczonym w serwisie YouTube. Dodał, że jednym z kierunków rozwoju kraju stanie się przemysł obronny.


- Ukraina musi mieć świadomość, że w tym czy innym momencie może zostać sama, że któryś partner może ją zostawić z powodu jakichś wewnętrznych procesów, wewnętrznej polityki czy choćby wyborów. Ale po prostu musimy nauczyć się z tym żyć. Izrael walczy (długo) i my też jesteśmy gotowi długo walczyć, nie tracąc ludzi, minimalizując straty, jak na przykład Izrael - oznajmił Zełenski.

Służby specjalne Federacji Rosyjskiej próbują werbować ukraińskich uchodźców na terytorium Rosji w trakcie procedury przekraczania granicy - poinformowała Łotewska Państwowa Służba Bezpieczeństwa.

Obraz
© UP

Kijów chwali się kolejnymi skucesami na froncie w obwodzie zaporoskim. Pokazywać ma to m.in. poniższa mapa. 

Redaktor naczelna kremlowskiego RT, propagandystka Margarita Simonjan, powiedziała RIA Novosti, że drugi dron w ciągu tygodnia spadł w pobliżu jej domu w obwodzie moskiewskim. - To spada głośno, chcę ci powiedzieć. Budzisz się o wpół do trzeciej i masz jeszcze nadzieję, żeby zasnąć – załiła się "ulubienica Putina". 

Obraz

Zełenski, w cytowanym już przez nas wywiadzie, był także pytany, czy wojna może toczyć się na terytorium Rosji. Prezydent Ukrainy  ostrzegł, że Kijowowi groziłaby wówczas utrata poparcia szeregu „głównych mocarstw”. - Istnieje duże ryzyko, że pozostaniemy sami - oceniał. Zauważył również, że każda wojna, niezależnie od tego, gdzie się toczy, „wciąż powoduje straty” i „wszystko trzeba obliczyć”. 

Rosjanie za wszelką cenę chcą uniknąć kolejnych uszkodzeń mostu Krymskiego. Na Kremlu boją się kolejnej kompromitacji. Postanowili wybudować zaporę z zatopionych promów. 

Ukraiński bokser Usyk został przywitany przez pracowników służby granicznej po wygranym pojedynku we Wrocławiu. 

W tym samym wywiadzie Zełenski odniósł się do ewentualnych przyszłorocznych wyborów. Jak ocenił, są one możliwe, ale pod warunkiem sfinansowania ich przez kraje Zachodu. 


- Nie będę organizował wyborów na kredyt, nie będę brać pieniędzy z puli na broń i dawać ich na wybory - mówił stanowczno. Jak przekonywał, oczekiwałby jednocześnie, że międzynarodowi obserwatorzy pojawiliby się także na pierwszej linii frontu.  

Obraz
© Kancelaria prezydenta Ukrainy

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że po dotarciu Sił Zbrojnych Ukrainy do granic Krymu będzie można mówić o politycznej ścieżce wyzwolenia półwyspu. 


- Jeśli znajdziemy się na granicy administracyjnej z Krymem, uważam, że możliwe jest polityczne przeforsowanie demilitaryzacji Rosji na terytorium Krymu” – powiedział Zełenski w wywiadzie dla jednej z ukraińskich dziennikarek.

Tak wygląda budynek w Kijowie, który odnowiono po uderzeniu w grudniu ubiegłego roku.

Propaganda Kremla spowodowała, że Rosjanie masowo donoszą na siebie. W  donosicielstwie prym wiodą najstarsi, którzy wychowali się jeszcze w ZSRR. "Dziadek z NKWD byłby ze mnie dumny" - mówi emerytka z  Petersburga.

Członek Dumy Państwowej Rosji Witalij Milonow zaproponował pochowanie Jewgienija Prigożyna w zdobytym przez Grupę Wagnera Bachmucie.

Obraz
© PAP

Niewykluczone, że Rosja zrobiła sobie przerwę w produkcji rakiet, bo ostatnio wykorzystuje ich znacznie mniej w atakach - ocenił przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) Andrij Jusow w wywiadzie dla Island TV. Według niego o ile wcześniej podczas jednego ataku siły rosyjskie wystrzeliwały około 100 rakiet, to teraz tylko 10-20.


- O ile się nie mylę, kiedyś było jednoczesne uderzenie 120 rakiet – oznajmił Jusow, cytowany przez ukraińską telewizję Espreso. Jego zdaniem Rosja nie jest na razie w stanie uzupełnić zapasu rakiet, jaki miała przed rozpoczęciem wojny przeciw Ukrainie.


Przy tym - w jego ocenie - Rosja nie osiągnęła dotąd żadnego celu  swego „rakietowego terroru”. - Ukraina ma wielkie terytorium i nie mamy wystarczających zasobów obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej, ale ten rakietowy terror nie osiągnął postawionych przed nim celów ani zimą, ani teraz - zaznaczył.

Późnym popołudniem rosyjskie reżimowe media poinformowały o incydencie nad Morzem Czarnym. Kremlowska maszyna przechwyciła tam amerykańskiego drona  - "Reapera".

"Drugi statek dotarł do wód rumuńskich po pomyślnym przepłynięciu przez nasz tymczasowy korytarz Morza Czarnego. Bronimy wolności żeglugi prawdziwymi czynami, a świat korzysta ze stabilności. Dziękuję wszystkim, którzy to umożliwili: naszym pracownikom portowym, naszym wojownikom i wszystkim, którzy bronią wolności" - napisał prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych.


Przypomnijmy, że Rosjanie - po roku funkcjonowania - odmówili przedłużenia funkcjonowania korytarza zbożowego na Morzu Czarnym. 

Pilne

Prezydent Wołodymyr Zełenski zamierza przedstawić projekt ustawy o zrównaniu korupcji ze zdradą stanu w czasie wojny. 

Obraz
© Kancelaria prezydenta Ukrainy

W apartamentowcu w Kursku, w który w nocy uderzył dron, uszkodzone zostały przeszklenia siedmiu balkonów. Wybite zostały także szyby w oknach na wyższych piętrach – powiedział Roman Starowojt, gubernator obwodu kurskiego, którego cytują reżimowe media.

Źródła: PAP, Ukraińska Prawda, Twitter, Meduza, Ukrinform, Reuters, Radio Swoboda, CNN, UNIAN

Źródło artykułu:WP Wiadomości
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Zobacz także