Październikowa sprzedaż jest tylko o 1200 samochodów większa od minimum, zanotowanego w styczniu 1993 roku. Importerzy obawiają się fali masowych bankructw wśród dealerów.
Sytuacja w Polsce wynika przede wszystkim z importu używanych samochodów z UE. Ale również na innych rynkach europejskich producenci skarżą się na słaby popyt.
Niewielka sprzedaż nie zmieniła kolejności liderów polskiego rynku. Pierwsze miejsce zajmuje po 10 miesiącach Skoda. Drugie miejsce należy do Toyoty. Pierwszą trójkę zamyka Fiat.
Sytuację dilerów ratuje w Polsce sprzedaż aut dostawczych, których kupiono w październiku 3233, czyli o 11,5 proc. więcej niż przed miesiącem.