Katastrofa prywatnego samolotu w USA. Samolot runął przy starcie
Prywatny Bombardier Challenger 600 rozbił się podczas startu z lotniska w Bangor w stanie Maine. Na pokładzie było osiem osób. Jak podaje FAA, los pasażerów i załogi jest na razie nieznany.
Najważniejsze informacje:
- Prywatny samolot Bombardier Challenger 600 rozbił się przy starcie z lotniska w Bangor w stanie Maine.
- Na pokładzie było osiem osób; ich los pozostaje nieznany, według Reutersa doszło do pożaru.
- FAA i NTSB prowadzą wspólne śledztwo w sprawie przyczyn wypadku.
Maszyna rozbiła się w niedzielę wieczorem czasu lokalnego podczas rozbiegu do startu z międzynarodowego lotniska w Bangor. Federalna Administracja Lotnictwa potwierdziła typ samolotu i liczbę osób na pokładzie.
Według doniesień cytowanych przez Reutersa, po upadku wybuchł pożar. Służby nie podały jeszcze informacji o ofiarach ani stanie poszkodowanych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: USA grozi shutdown? Demokraci oburzeni po Minneapolis
Co wiadomo o wypadku?
Do zdarzenia doszło w trakcie intensywnej burzy śnieżnej. To właśnie w takich warunkach Challenger 600 miał rozpocząć start.
Samolot wcześniej przyleciał do Bangor z Teksasu. Na miejscu pracują służby lotniskowe oraz lokalne jednostki ratunkowe, które zabezpieczają teren zdarzenia i zbierają pierwsze ustalenia.
Trwa śledztwo w sprawie
FAA przekazała, że wspólnie z federalnym Urzędem ds. Bezpieczeństwa Transportu prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn wypadku.
Bombardier Challenger 600 to szerokokadłubowy odrzutowiec biznesowy, który zwykle zabiera dziewięć–jedenaście osób. Tego typu maszyny są popularne w lotach korporacyjnych i prywatnych. Konstrukcja jest przystosowana do lotów na średnich i długich dystansach, a konfiguracja wnętrza zależy od właściciela.