- Jeszcze nie sformułowaliśmy zarzutów dla Wiesława Kaczmarka - mówi prok. Edward Podsiadły z Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu. Jak się jednak dowiedzieliśmy, już niebawem będą.
Byłemu ministrowi gospodarki i skarbu prokuratura chce postawić zarzut niedopełnienia obowiązków - "nierzetelnego sprawdzenia dokumentów", które przedłożyła spółka LFO starając się o gwarancje rządowe na kredyt potrzebny do postawienia fabryki przetwórstwa osocza w Mielcu. Jeśli prokuratura skieruje akt oskarżenia do sądu, Kaczmarkowi grozi kara od roku do 10 lat więzienia. Niewykluczone, że kłopoty będzia miał też Marek Belka.