Jaworze: Selekcja

Odpadli najsłabsi

1 z 7Będą maszerować w bagnie i skakać z helikoptera - zdjęcia

Obraz
© WP

Śmiałkowie przez siedem dni pokonają mordercze tory przeszkód, będą maszerować w bagnie, skakać z helikoptera, forsować rzeki i jeziora oraz wykonywać zadania psychologiczne i zdawać egzamin z wiedzy o historii Polski i Wojsku Polskim.

Na Poligonie Drawskim zaczęła się XVIII "Selekcja". Do tegorocznej edycji przystąpiło 239 uczestników, jednak tylko 82, w tym sześć kobiet, przeszło do drugiego etapu. We wtorek odpadli pierwsi najsłabsi.

Tekst i zdjęcia: Łukasz Szełemej
oprac.: mg

2 z 7W tym roku tematem są "Polskie Siły Zbrojne w latach 1944-1945 na wschodzie i zachodzie Europy"

Obraz
© WP

XVIII "Selekcja": składa się z dwóch etapów. Pierwszy zwany "Preselekcją" został zorganizowany na początku czerwca na terenie strzelnicy Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie oraz drugi odbywający się na terenie drawskiego poligonu w miejscowości Jaworze.

3 z 7"W tym roki wracamy do korzeni"

Obraz
© WP

- W tym roku wracamy do korzeni, dajemy więcej zadań stresujących - mówi Wirtualnej Polsce Arkadiusz Kups, twórca bojowego systemu walki wręcz Combat 56. - Będzie więcej krzyku, stresu i napięcia. Na pewno pomoże nam też pogoda. Według prognoz będzie zimno, mokro i ciężko - dodaje organizator "Selekcji".

4 z 7"Jest fajnie"

Obraz
© WP

- Jestem tu, ponieważ kieruje mną ciekawość - mówi uczestniczka Agata, która na co dzień pracuje z trudną młodzieżą. - Nie przewiduję, że uda mi się przejść "Selekcję", ale i tak jest fajnie - zapewnia.

5 z 7Komandosi z byłej 56. Kompanii Specjalnej

Obraz
© WP

Instruktorami, którzy towarzyszą rekrutom podczas morderczego testu są m.in. komandosi z byłej 56. Kompanii Specjalnej oraz funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej i jednostek specjalnych.

- Nigdy nie zdradzamy tego co będzie, jednak przygotowaliśmy wiele konkurencji, których nie było przez ostatnich 18 lat - mówi Kups.

6 z 7"Jestem tu szósty raz"

Obraz
© WP

- Jestem tu szósty raz - mówi najstarszy, 61-letni uczestnik "Selekcji", przedstawiający się tajemniczo jako "senior". - Wiem, że tym razem też nie uda mi się wytrwać, ale lubię tu przyjeżdżać - dodaje.
Nowością w tym roku jest obowiązek posiadania przez uczestnika munduru.

7 z 7Nowoczesna metoda werbunku do jednostek specjalnych

Obraz
© WP

"Selekcja" jest nieustanną walką ze stresem, z bólem oraz z morderczym zmęczeniem. Celem organizowanej od 18 już lat inicjatywy jest stworzenie nowoczesnej metody werbunku do jednostek specjalnych. Średnio do końca "Selekcji" wytrzymuje kilkunastu najtwardszych zawodników.

Wybrane dla Ciebie
Sakiewicz odpowiada ws. Zondacrypto. "Zawyżone około siedem razy"
Sakiewicz odpowiada ws. Zondacrypto. "Zawyżone około siedem razy"
Poważny wypadek w Latkowie. Dzieci wśród rannych
Poważny wypadek w Latkowie. Dzieci wśród rannych
Dochodzi do nich regularnie. Kradzieże plagą w sanatoriach
Dochodzi do nich regularnie. Kradzieże plagą w sanatoriach
Skandal we wrocławskiej parafii. Zakonnik usłyszał zarzuty
Skandal we wrocławskiej parafii. Zakonnik usłyszał zarzuty
Zostawił ciało żony w krematorium dla zwierząt. Pracownik ZOO w Japonii zatrzymany
Zostawił ciało żony w krematorium dla zwierząt. Pracownik ZOO w Japonii zatrzymany
Auto wpadło do zbiornika w żwirowni. Odtworzyli sekundy przed tragedią
Auto wpadło do zbiornika w żwirowni. Odtworzyli sekundy przed tragedią
Wywłaszczenia pod CPK. Mieszkańcy czekają na decyzje i odszkodowania
Wywłaszczenia pod CPK. Mieszkańcy czekają na decyzje i odszkodowania
Alarm rozległ się w całej Ukrainie. Tragiczny bilans ataku Rosjan
Alarm rozległ się w całej Ukrainie. Tragiczny bilans ataku Rosjan
Kto nowym szefem BBN? "Nie będzie to gen. Kowalski"
Kto nowym szefem BBN? "Nie będzie to gen. Kowalski"
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Badania pokazały prawdę. To wspomaga wątrobę
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Sławomir Cenckiewicz odszedł z BBN. Tyle zarabiał
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach
Pierwszy towar przywozili w plecakach. Perfumeria znika po 30 latach