Laridżani wielokrotnie podawał się do dymisji. Tym razem prezydent (Mahmud Ahmadineżad) przyjął jego rezygnację- dodał Elham. Nie podał przyczyn ustąpienia Laridżaniego. Powiedział jedynie, że chce się on skupić na "innej działalności politycznej".
Elham zapewnił, że rezygnacja Laridżaniego nie będzie oznaczać "nowego programu" Najwyższej Państwowej Rady Bezpieczeństwa, której był sekretarzem. Zapewnił też, że następca Laridżaniego - obecny wiceminister spraw zagranicznych ds. UE i USA Said Dżalili - spotka się tak jak planowano w przyszłym tygodniu z szefem unijnej dyplomacji Javierem Solaną.
Także rzeczniczka UE Cristina Gallach zapewniła, że mimo rezygnacji Laridżaniego negocjacje na tematy nuklearne między Unią Europejską a Iranem będą kontynuowane. Solana podtrzymuje swe plany wyjazdu we wtorek do Rzymu i spotka się z każdym wysokiej rangi negocjatorem, jakiego wyśle Iran- zapewniła.
Państwa zachodnie uważają, że rozwijając program wzbogacania uranu Iran dąży do produkcji broni nuklearnej. Iran mówi, że chce jedynie produkować energię elektryczną.