WAŻNE
TERAZ

Szczycił się przestępstwami. Wiemy, kto stał za fałszywymi alarmami

Internauci sami podkładają się oszustom

Polscy użytkownicy portali społecznościowych bezmyślnie podają obcym swoje prywatne dane. "Dziennik Gazeta Prawna" przeprowadził eksperyment: wysłał zaproszenia od fikcyjnego mężczyzny do stu osób na Naszej-Klasie i Facebooku.

Obraz
Źródło zdjęć: © AKPA

Okazało się, że blisko jedna trzecia internautów ochoczo przyjęła go do grona swoich znajomych i tym samym udostępniła swoje prywatne dane, takie jak numer telefonu czy adres. Część internautów podzieliła się nawet zdjęciami dzieci, domów czy samochodów - alarmuje gazeta.

Zdaniem Pawła Odora z firmy Kroll On Truck zajmującej się informatyką śledczą, eksperyment pokazuje, jak nikłą wiedzę o zagrożeniach czyhających w sieci mają Polacy. To jawne zaproszenie dla cyberprzestępców - dodaje ekspert do spraw bezpieczeństwa sieciowego z firmy Mediarecovery, Zbigniew Engel

Dopóki internauci sami nie zadbają o swoje bezpieczeństwo, nikt tego za nich nie załatwi - mówią specjaliści.

Wybrane dla Ciebie