Hawaje pod wodą. Grozi im katastrofa
Na Hawajach ewakuowano ponad 5,5 tys. osób z powodu ryzyka przerwania tamy Wahiawa, wynikającego z intensywnych opadów deszczu. Doprowadziły one do zalania ulic, a wiele domów znalazło się pod wodą.
Najważniejsze informacje:
- Ponad 5,5 tys. mieszkańców wyspy O'ahu ewakuowanych z powodu zagrożenia przerwaniem tamy Wahiawa.
- Intensywne opady deszczu spowodowały powodzie, a dalsze opady są prognozowane.
- Na Hawajach ogłoszono alerty powodziowe; Gwardia Narodowa ewakuowała obóz młodzieżowy.
Gwałtowne opady deszczu na wyspie Oʻahu wymusiły ewakuację ponad 5,5 tys. osób. Zagrożenie przerwaniem tamy Wahiawa stało się realne, co skłoniło lokalne władze do natychmiastowej reakcji - informuje kcbd.com. Błotniste wody zalały drogi i zniszczyły wiele domów, zmuszając mieszkańców do opuszczenia swoich posesji.
Jakie działania podjęły lokalne władze?
Syreny alarmowe włączyły się w rejonie popularnych plaż surferów, co wzmogło działania ratunkowe z powietrza i wody. Akcje poszukiwawcze były utrudnione przez loty prywatnych dronów.
W piątek rano władze Honolulu zaapelowały do mieszkańców o opuszczenie obszaru poniżej tamy Wahiawa, twierdząc, że "istnieje ryzyko rychłego zawalenia". - Nie ma żadnych doniesień o ofiarach śmiertelnych ani rannych, ale niektóre domy zostały zmiecione z powierzchni ziemi - powiedział Ian Scheuring, rzecznik władz Honolulu.
Władze nie mają jeszcze dokładnych wyliczeń, ile domów zostało zniszczonych. - Nie ma wątpliwości, że dotychczasowe szkody są katastrofalne - przekazał burmistrz Honolulu Rick Blangiardi. Z udostępnionych przez niego informacji wynika, że urzędnicy są pewni stabilności zapór na wyspie, ale trudno im przewidzieć, ile deszczu jeszcze spadnie i jakie wywoła to konsekwencje.
Gwardia Narodowa przetransportowała drogą powietrzną ok. 70 dzieci i dorosłych, którzy uczestniczyli w wiosennym obozie młodzieżowym na zachodnim wybrzeżu O'ahu.
Tama Wahiawa od lat stanowi zagrożenie
- Po prostu módlcie się za nas, bo zbliżają się kolejne opady - powiedziała w rozmowie z AP News mieszkanka Waialua, Kathleen Pahinui. Jej zdaniem, przestarzała tama Wahiawa stanowi problem za każdym razem, gdy na Hawajach dochodzi do większych opadów deszczu. Konstrukcja pochodzi z 1906 roku i została odbudowana piętnaście lat później po zawaleniu się.
Stan poinformował, że tama stanowi "wysokie zagrożenie", a w razie jej zawalenia "istnieje prawdopodobieństwo utraty życia ludzkiego".
Tama powstała, aby zwiększyć produkcję cukru dla Waialua Agricultural Company, która obecnie stanowi część Dole Food Company. W ostatnich latach spółka była gotowa przenieść własność obiektu na stan, aby ten mógł wyłożyć 20 mln dolarów na modernizację infrastruktury. Chociaż już w 2009 roku władze Honolulu alarmowały o stanie budowli, to jak dotąd nie przeprowadzono poważniejszej modernizacji.
"Tama nadal działa zgodnie z projektem i nie ma żadnych oznak uszkodzeń" - poinformowała firma w oświadczeniu przesłanym e-mailem.
Co spowodowało kataklizm?
Na wyspie Maui wprowadzono ostrzeżenia dotyczące poziomów wód w zbiornikach retencyjnych. Intensyfikację takich zjawisk meteorologicznych tłumaczy się zmianami klimatu. Eksperci zwracają uwagę na rosnącą częstotliwość układów niskiego ciśnienia typu Kona. Fala rekordowych temperatur w Arizonie i Kalifornii, gdzie termometry wskazały ponad 44 st. C, jest kolejnym sygnałem zmian klimatycznych.
Na Hawajach obowiązuje alert powodziowy, z zagrożeniem powodzi błyskawicznych, co zacieśnia ramy czasowe na reagowanie na sytuacje kryzysowe. Miejscami na O'ahu odnotowano do 40 cm deszczu w ciągu doby, co znacznie przekracza normalne poziomy.
"To będzie bardzo niepewny dzień" - napisał gubernator Hawajów Josh Green w poście w mediach społecznościowych.
źródło: kcbd.com, opb.org, AP News