Gorąco między Węgrami a Ukrainą. "Stanowczy protest"

Ukraińskie MSZ wezwało ambasadora Węgier po oskarżeniach Budapesztu o próby wpływania na kwietniowe wybory parlamentarne i wspieranie partii TISZA. Dzień wcześniej węgierskie MSZ wezwało ambasadora Ukrainy.

Andrij Sybiha / Peter SzijjartoAndrij Sybiha / Peter Szijjarto
Źródło zdjęć: © East News, PAP
Paulina Ciesielska

Najważniejsze informacje:

  • Ukraina wezwała ambasadora Węgier Antala Heizera po zarzutach o ingerencję w wybory na Węgrzech.
  • Wcześniej do MSZ w Budapeszcie wezwano ukraińskiego ambasadora Fedira Szandora.
  • Spór nasiliły wpisy Viktora Orbana i Petera Szijjarto, dotyczące wyborów i polityki wobec Ukrainy.

Kijów wezwał w środę ambasadora Węgier Antala Heizera do MSZ, aby wyrazić "stanowiczy protest" wobec zarzutów Budapesztu. Chodzi o oskarżenia, jakoby Ukraina miała sprzyjać opozycyjnej partii TISZA przed kwietniowymi wyborami parlamentarnymi na Węgrzech.

Węgry oskarżają Ukrainę o wpływanie na wybory

W poniedziałek premier Viktor Orban opublikował nagranie na platformie X. Oskarżył Kijów i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o "obraźliwe i groźne wypowiedzi pod adresem Węgier i węgierskiego rządu". Nie doprecyzował jednak, jakie dokładnie słowa miał na myśli. Krótko potem szef MSZ Węgier Peter Szijjarto zapowiedział wezwanie ukraińskiego ambasadora. "Nie będziemy tolerować żadnej ingerencji w wybory na Węgrzech, w tym prób Ukrainy wpływania na ich wynik oraz ingerowania w proces wyborczy na korzyść partii TISZA" - napisał na X.

Spór wpisuje się w dłuższy konflikt dyplomatyczny między Budapesztem a Kijowem. Szefowie dyplomacji obu państw wymieniali ostatnio krytyczne uwagi. Dotyczyły one zarówno węgierskich wyborów, jak i stanowiska Budapesztu wobec członkostwa Ukrainy w UE oraz wojny z Rosją. Węgry wielokrotnie blokowały lub opóźniały decyzje Brukseli dotyczące wsparcia dla Ukrainy i jej akcesji.

W sobotę Peter Szijjarto odpowiedział na wpis ukraińskiego ministra Andrija Sybihy. "Wiemy, że chcecie rządu, który zgodziłby się na warunki Brukseli i byłby gotowy wciągnąć Węgry w waszą wojnę" - napisał. Sybiha komentował wcześniejszą wypowiedź premiera Orbana, że nawet za 100 lat Budapeszt nie poprze członkostwa Ukrainy w UE.

Według sondaży kwietniowe wybory mogą być dla Fideszu największym testem od lat. Partia Viktora Orbana, u władzy od prawie 16 lat, mierzy się z rosnącym poparciem dla centroprawicowej TISZA Petera Magyara.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu
Kontrowersyjne spotkanie na Kapitolu. Pojawiła się tam delegacja Rosjan
Kontrowersyjne spotkanie na Kapitolu. Pojawiła się tam delegacja Rosjan
USA rozważają wysłanie dodatkowych wojsk na Bliski Wschód. Padła liczba
USA rozważają wysłanie dodatkowych wojsk na Bliski Wschód. Padła liczba
Prezydent w szatni u piłkarzy. Jest nagranie
Prezydent w szatni u piłkarzy. Jest nagranie
Takich wpisów jeszcze nie było. Biały Dom opublikował nietypowe posty
Takich wpisów jeszcze nie było. Biały Dom opublikował nietypowe posty
Izraelska armia ma problem. Chodzi o braki kadrowe
Izraelska armia ma problem. Chodzi o braki kadrowe
Zawirowania w negocjacjach między USA a Iranem. Nowe informacje
Zawirowania w negocjacjach między USA a Iranem. Nowe informacje
Morawiecki na CPAC w USA. "Moglibyśmy dyktować swoją wolę innym"
Morawiecki na CPAC w USA. "Moglibyśmy dyktować swoją wolę innym"
Zaskakująca decyzja Pentagonu. Brak publikacji kluczowego dokumentu
Zaskakująca decyzja Pentagonu. Brak publikacji kluczowego dokumentu
Seniorzy z Lublina oszukani. Stracili ponad 140 tys. zł
Seniorzy z Lublina oszukani. Stracili ponad 140 tys. zł
USA chcą sankcji dla Węgier. Jest jednak haczyk
USA chcą sankcji dla Węgier. Jest jednak haczyk
Kuriozalna sytuacja na antenie TVP. "Nie założy pan?"
Kuriozalna sytuacja na antenie TVP. "Nie założy pan?"
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości