Kryzys dotknął głównie właśnie to największe londyńskie lotnisko. Na lotnisku Gatwick odwołano około 10 połączeń krajowych, a opóźnienia większości lotów sięgają półtorej godziny. Luton działa normalnie, na Stansted są pewne opóźnienia.
Dzięki nowoczesnym urządzeniom nawigacyjnym i samoloty, i lotniska są w stanie poradzić sobie ze startem i lądowaniem nawet w całkowitych ciemnościach. Problemem jest natomiast zagęszczenie maszyn kołujących we mgle na pasy startowe i w stronę terminali. Z tego powodu na Heathrow zwiększono odległość między samolotami z 4 i pół do 9 kilometrów.
Jest to najbardziej ruchliwe lotnisko międzynarodowe na świecie. Simon Bough z Brytyjskiego Zarządu Lotnisk powiedział BBC, że żaden port lotniczy obsługujący, tak jak Heathrow, 1300 lotów dziennie nie poradziłby sobie bez zakłóceń z taką mgłą. Bough dodał, że Heathrow ma tylko 2 pasy startowe, podczas gdy Frankfurt ma 3, Paryż 4, a Amsterdam 5.