Gazem w demonstrantów

Siły bezpieczeństwa Tajlandii brutalnie rozpędziły antyrządowych demonstrantów

1 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

Siły bezpieczeństwa Tajlandii użyły gazu łzawiącego i armatek wodnych, aby rozproszyć antyrządowych demonstrantów.

2 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

Demonstranci zgromadzili się wokół budynku opozycyjnej telewizji P-TV pod nazwą "Kanał Ludowy", przejętej przez władze.

3 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

Wcześniej armia ostrzegła "czerwone koszule", uczestników ruchu domagającego się przywrócenia do władzy byłego premiera Thaksina Shinawatry, że na mocy wprowadzonego stanu wyjątkowego do rozproszenia demonstracji użyje gumowych kul.

4 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

Antyrządowe protesty trwają już prawie do miesiąca. Protestujący ubrani w czerwone koszule zablokowali ruch na skrzyżowaniu głównych ulic.

5 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

Przeciwnicy obecnego premiera Tajlandii, Abhisita Vejjajivy żądają jego ustąpienia i rozpisania nowych wyborów.

6 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

- Ci, którzy wybrali drogę przemocy, zostaną aresztowani, ale sądzimy, że zdołamy przekonać innych demonstrantów do zaprzestania protestów - oświadczył premier Abhisit. Ocenia się, że w manifestacjach wzięło udział ok. 80 tys. osób.

7 z 7Gazem i armatkami wodnymi w demonstrantów - zobacz

Obraz
© AFP

Rząd wprowadził w Bangkoku stan wyjątkowy. Wydano zakaz zgromadzeń i wprowadzono godzinę policyjną

Wybrane dla Ciebie