Obie bomby zostały podłożone w biurach gubernatorów miast Dezful i Abadan, na południowym zachodzie Iranu - podała irańska agencja prasowa IRNA, która określiła incydenty mianem "aktów terroru".
W zeszłym roku w stolicy Chuzestanu, mieście Ahwaz doszło do serii podobnych eksplozji, do których przyznała się rebeliancka grupa irańskich Arabów. Także w końcu stycznia dwie osoby zginęły w eksplozjach w Ahwazie. Iran oskarżył wówczas Wielką Brytanię o wspieranie rebeliantów w Chuzestanie.
Ahwaz jest stolicą Chuzestanu - regionu nad Zatoką Perską w większości zamieszkanego przez Arabów, w odróżnieniu od reszty Iranu, gdzie większość stanowią Persowie. Miejscowi Arabowie twierdzą, że są dyskryminowani przez władze w Teheranie.