Biegli z zakresu balistyki sprawdzą, czy sprzęt, na którym pracowali żołnierze, nie był wadliwy. Wojskowi zgłaszali bowiem już wcześniej, że moździeż nie zawsze dobrze działa. Na miejsce natomiast nie pojadą zarówno sami podejrzani, jak i ich obrońcy - dodał prokurator Frankowski.
Wojskowa prokuratura oskarżyła 7 żołnierzy o ostrzelanie wioski Nangar Khel w sierpniu ubiegłego roku. Zginęło 6 cywilów. Większości żołnierzy za atak na obiekt cywilny i śmierć cywili grozi dożywocie.