O wyroku poinformowało w piątek niezależne Białoruskie Stowarzyszenie Dziennikarzy.
Sprawa trafiła do sądu po spisaniu przez naczelnika milicji w Wołkowysku protokołu o naruszeniu prawa. Szef wołkowyskiej milicji argumentował w sądzie, że ulotki informujące o głodówce Szenterowicza pojawiły się w całym mieście. Przez to głodówka została upubliczniona i zamieniła się w nielegalną pikietę.
Dziennikarz prowadził głodówkę w redakcji swojej gazety. W sądzie tłumaczył, że jako obywatel ma prawo głodować i informować o tym innych.