Zdaniem profesora Ziejki stan polskiej nauki nie jest zadowalający, ponieważ systematycznie obcinane przeznaczane na nią fundusze. Podreslił jednak, że prawdopodobnie w przyszłym roku na naukę nie będzie poświęconych mniej pieniędzy niż w roku obecnym.
Według Franciszka Ziejki należy pomysleć o pozyskaniu pieniędzy z gospodarki. Nie uważam, że Polska jest państwem biednym. Jeżeli stać nas na utrzymywanie potężnych molochów państwowych i na wiele innych przedsiewzięć także za granicą, to powinno stać budżet na przyzwoite finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego, bo to jest autentyczny priorytet - powiedział gość Sygnałów Dnia.
Profesor zwrócił uwagę na problemy dotyczące polskich studentów: finansowanie stołówek studenckich, sprawę uzależnienia studentów od narkotyków oraz kwestie jakości kształcenia na części polskich uczelni. Wyraził również nadzieję, że parlament uchwali ustawę o szkolnictwie wyższym, która dopuści między innymi zapraszanie na recenzentów prac habilitacyjnych i doktorskich cudzoziemców.