Trwa ładowanie...
d3rdltm
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Draka o chorego przedszkolaka

W sezonie grypowym rodzice zastanawiają się, co zrobić, by przedszkole nie odesłało chorego dziecka - informuje "Metro".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Draka o chorego przedszkolaka
(WP.PL, Fot: Wojciech Nieśpiałowski)
d3rdltm

Sezon grypowy już trwa. W obawie przed epidemią żłobki i przedszkola trzymają się zasady, by nie przyjmować na zajęcia chorych dzieci. Opiekunki odsyłają maluchy z gorączką oraz z objawami ciężkich i zakaźnych infekcji.

Warunkiem powrotu dziecka po chorobie jest pokazanie zaświadczenia od pediatry, że maluch wrócił do zdrowia i już nie zaraża. A to może być kłopot, bo lekarze w publicznych przychodniach nie mają obowiązku wystawiania takich dokumentów - nie wynika to z umów z NFZ.

Dla wielu rodziców przedszkolne zakazy to zmora. "Wielu kombinuje. W przedszkolu córki zdarza się, że przyprowadzane są dzieci, którym rodzice podali leki przeciwgorączkowe, by nie było widać, że choruje. Lek działa przez połowę dnia, potem gorączka wraca" - opowiada Magda z warszawskiego Wilanowa, mama pięcioletniej Zosi.

Dr Iwona Paradowska-Stankiewicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, krajowy konsultant w dziedzinie epidemiologii, przekonuje rodziców, by mimo emocji trzymali się zasad. "Katar to jeszcze nie powód, by zatrzymać dziecko w domu. Ale gorączka, kaszel i infekcje wirusowe już tak" - tłumaczy.

d3rdltm

Podziel się opinią

Share

d3rdltm

d3rdltm
Więcej tematów