Firma szacuje, że tegoroczne przychody będą mniejsze od kosztów produkcji i już zredukowała zatrudnienie. Szkło Dekor próbuje szukać miejsca na rynkach europejskich. Jednak trudno tu znaleźć koneserów takich jak Amerykanie, którzy za oryginalną, ręcznie wykonaną bombkę są w stanie zapłacić nawet kilkanaście dolarów.
Eksport zaczynaliśmy, gdy dolar kosztował około 4,70 zł, potem kurs spadał, gdy był na poziomie 2,85 zł, nasza produkcja znalazła się na krawędzi opłacalności. Przy kursie 2,70 zł eksport całkiem traci sens - mówi Tadeusz Szczygielski, prezes spółki Szkło Dekor. (PAP)