Opozycyjny działacz z czasów PRL, Anatol Lawina twierdzi, że w naszym kraju swobodą wypowiedzi kierują media. Jego zdaniem, redakcje rzadko dopuszczają inne poglądy, niż punkt widzenia wydawców. Lawina zauważa, że bardzo rzadko na łamach gazet pojawiają się polemiki między redaktorami tego samego pisma.
Według Lawiny wolności słowa nie ma nawet w Internecie. Jego zdaniem, większość komentarzy zamieszczanych w portalach internetowych piszą redaktorzy portalu. Dowodem na to ma być niechęć moderatorów do upubliczniania numerów IP komputerów, z których został dodany komentarz.
Natomiast profesor Edmund Wnuk-Lipiński uważa, że wolność słowa w Polsce istnieje i ma się ona całkiem dobrze, nawet krzywdząc i niszcząc ludzi.
Historycy i socjologowie dyskutowali o wolności słowa w czasie debaty w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego. Panel był częścią Dni Wolnego słowa.