Kampanię wyborczą polityk określa słowem "marna" i twierdzi, że wyłania ona "dwa antagonistyczne środowiska, które niby coraz więcej dzieli, ale nie wiadomo co".
Romaszewski zapytany czy sądzi, że możliwe jest jeszcze przejście nad tymi podziałami i stworzenie koalicji PiS z PO, odpowiada: wciąż jest to możliwe. Wierzę w działanie Ducha Świętego, który w odpowiednim momencie uciszy wzburzone wody polityki.
Zdaniem Romaszewskiego w dzisiejszej Polsce prawdziwym zagrożeniem dla praw człowieka jest nie państwo, tylko jego słabość. Państwo to najlepszy gwarant praw. Jeśli jest słabe, to nie jest w stanie zapewnić swoim obywatelom dostatecznej ochrony. To nie walka z korupcją szkodzi prawom człowieka, ale sama korupcja - mówi polityk. (PAP)