Partie opozycyjne twierdzą, że decyzja Cimoszewicza może nie mieć większego wpływu na przebieg wyborów. Słyszy się też jednak opinie, że może to wzmocnić szanse kandydata z obozu prawicowego.
Opozycja uważa ponadto, że rozdzielenie terminów wyborów parlamentarnych i prezydenckich jest wymierzone w partie opozycyjne, które mają obecnie najlepsze notowania w sondażach. Według niej, celem tych działań jest zmniejszenie szans opozycji w obu rodzajach wyborów.