Do wybuchu doszło we wsi Ruciatu w prowincji Żejang w środę po południu. Według przedstawicieli szpitala, życie rannych nie jest zagrożone; jest wśród nich dziecko z ciężkimi obrażeniami głowy.
Ofiary śmiertelne wybuchu to członkowie kierownictwa fabryki - poinformował mający siedzibę w Hongkongu Ośrodek Informacyjny Na Rzecz Praw Człowieka i Demokracji. Według tego ośrodka, fabryka była nielegalna, czemu zaprzeczają miejscowe władze.
Na chińskiej prowincji działa wiele niedużych, często nielegalnych fabryk petard, gdzie co roku, na skutek wybuchów giną setki ludzi.(an)