Palestyńczycy ostro zaprotestowali przeciwko nieuwzględnieniu spotkania z Jaserem Arafatem w programie pobytu amerykańskiego wiceprezydenta na Bliskim Wschodzie.
Żaden przedstawiciel władz Autonomii Palestyńskiej nie spotka się z wiceprezydentem USA - oświadczył w Ramallah dziennikarzom palestyński minister informacji Jaser Abed Rabbo. Taka decyzja - wyjaśnił - stanowi odpowiedź na fakt, że wiceprezydent USA nie uznał za stosowne, by w czasie pobytu w regionie nawiązać bezpośredni kontakt z liderem palestyńskim Jaserem Arafatem.
Tymczasem jeden z zachodnich dyplomatów powiedział, że Amerykanie nie zaplanowali spotkania z Arafatem, ponieważ administracja prezydenta Busha nie chce - jak się wyraził - "nagradzać" przewodniczącego Autonomii Palestyńskiej, jednocześnie oskarżając go o niewystarczające działania mające na celu przeciwdziałanie terroryzmowi. (PAP/IAR, aka)