"Zachęcam do zabijania kryminalistów, którzy was okradają" - powiedział w czwartek w wywiadzie radiowym Jorge Simoni, burmistrz Villarino na południu Argentyny. "Życie człowieka, który wstaje o 5 rano i idzie do pracy jest najważniejsze. Można znaleźć tysiące powodów tłumaczących kradzież, ale ja ich nie przyjmuję" - dodał.
Jak twierdzą Argentyńczycy, od czasu głębokiego kryzysu gospodarczego, w jakim znalazł się ich kraj w 2002 roku, wyraźnie wzrosła przestępczość. Co drugi mieszkaniec 36-milionowej Argentyny żyje poniżej granicy ubóstwa. Niedoinwestowana policja nie jest w stanie poradzić sobie z coraz powszechniejszymi przypadkami łamania prawa.