"Brzmiało to jak implozja". W Amsterdamie spłonął samochód

Na Placu Dam w Amsterdamie spłonął samochód. Jak wynika z relacji, pożar samochodu poprzedził wybuch. W związku z tym zdarzeniem mężczyzna trafi do szpitala. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie i nie wyklucza na tym etapie celowego działania.

HO"Brzmiało to jak implozja". W Amsterdamie spłonął samochód
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Sara Bounaoui

Policja podejrzewa, że ​​mężczyzna celowo podpalił pojazd. Nie ustalono jednak motywów działania sprawcy. Według informacji policji nikt postronny nie odniósł obrażeń.

Na miejscu trwają działania służb, miejsce eksplozji zostało zabezpieczone. Plac Dam w Amsterdamie, gdzie doszło do zdarzenia, to jedna z popularnych atrakcji turystycznych stolicy Holandii, dlatego zwykle jest tam bardzo tłoczno.

W Amsterdamie spłonął samochód. Świadkowie relacjonują

Jeden z pracowników okolicznego sklepu w rozmowie z "De Telegraaf" relacjonuje, że na Plac Dam wjechał samochód i uderzył w pomnik. - Potem mężczyzna wysiadł z samochodu, który już cały stanął w ogniu - dodał.

- Brzmiało to jak implozja, nie jak huk fajerwerków. Coś w rodzaju podwodnego huku. Niemożliwe do zlokalizowania, ale wystarczająco głośno, by przestraszyć. Wszyscy zaczęli biec, łącznie ze mną - dodał inny ze świadków.

Źródło: "De Telegraaf"

Wybrane dla Ciebie