Brytyjskie dowództwo sił koalicyjnych podało we wtorek rano, że Basra została uznana za "strefę walk"; zapowiedziano też możliwość podjęcia ofensywy, której celem mogłoby stać się przejęcie kontroli nad miastem.
Później jednak zdementowano tę informację, zapowiadając, że nie ma jeszcze planów zajęcia tego drugiego największego miasta Iraku, ani też sprowadzenia pod Basrę dodatkowych sił brytyjskich, sprawdzonych w walkach ulicznych na terenie Północnej Irlandii. (iza)