To ostatnie z serii coraz częstszych ataków w rejonie stref zakazanego lotu na północy i południu Iraku, podejmowanych w czasie, gdy Amerykanie i Brytyjczycy zgromadzili w rejonie Zatoki Perskiej 200 tys. żołnierzy na wypadek ewentualnej inwazji na Irak.(ck)
Źródło artykułu: 