Blokada cieśniny. Iran wyklucza plan Macrona
Przewodniczący irańskiej Rady Bezpieczeństwa Ali Laridżani ocenił, że w warunkach trwającej wojny nie da się zapewnić bezpieczeństwa żeglugi w cieśninie Ormuz. To odpowiedź na zapowiedzi Emmanuela Macrona o eskorcie statków przez francuską marynarkę.
Najważniejsze informacje:
- Ali Laridżani stwierdził, że w czasie wojny nie da się zagwarantować bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz.
- Emmanuel Macron zapowiedział misję z partnerami, której celem ma być otwarcie szlaku i eskorta statków.
- Francja planuje wysłać dwie fregaty w ramach misji UE na Morze Czerwone oraz utrzymać łącznie osiem okrętów i lotniskowiec Charles de Gaulle w regionie.
"Jest mało prawdopodobne, aby jakiekolwiek bezpieczeństwo mogło zostać osiągnięte w cieśninie Ormuz w czasie wojny rozpętanej przez Stany Zjednoczone i Izrael" - napisał Laridżani na platformie X. Była to reakcja na zapowiedź prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że francuskie okręty wojenne będą eskortować statki w cieśninie Ormuz.
Macron chce eskortować statki
"Iran musi zagwarantować swobodę żeglugi przez cieśninę Ormuz, kończąc jej blokadę" - stwierdził w niedzielę Macron po rozmowie z prezydentem Iranu Masudem Pezeszkianem.
Prezydent Macron poinformował w poniedziałek podczas wizyty na Cyprze, że jego kraj przygotowuje wraz z partnerami misję w celu otwarcia cieśniny Ormuz i eskortowania statków po zakończeniu najostrzejszej fazy obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Zapowiedział, że Francja wyśle w ramach misji UE dwie fregaty na Morze Czerwone, a cała francuska obecność sił morskich w regionie obejmie osiem okrętów wojennych i lotniskowiec o napędzie atomowym Charles de Gaulle, który obecnie znajduje się w pobliżu Krety.