Do najpoważniejszego incydentu doszło w Hebronie, gdzie Palestyńczycy ostrzelali enklawy żydowskie, raniąc oficera sił zbrojnych i siedmioletniego chłopca. Żołnierze izraelscy odpowiedzieli ogniem, raniąc 10-letniego Palestyńczyka.
W reakcji na strzelaninę Izrael przywrócił godzinę policyjną, obowiązującą około 30 tys. Palestyńczyków w kontrolowanych przez Izraelczyków dzielnicach Hebronu. Izraelski minister obrony Benjamin Ben-Eliezer rozkazał też przywrócenie blokady Hebronu, co oznacza, że 130 tys. mieszkających tam Palestyńczyków nie będzie mogło wyjechać z miasta.
W maleńkich enklawach na terenie Hebronu mieszka około 500 osadników żydowskich. (mag)