Zatrzymano ją w listopadzie na korytarzu sądowym w Białymstoku, tuż po przyjęciu 12 tys. zł łapówki. Były to pieniądze przygotowane przez policję, bo kobieta, która miała zapłacić za zwolnienie syna z więzienia, zgłosiła to wydziałowi do walki z korupcją w białostockiej komendzie wojewódzkiej.
Skazana kobieta ma za sobą już trzy wyroki za oszustwa, jeden - trzech lat więzienia - właśnie odbywa. Piątkowy wyrok nie jest prawomocny.
Źródło artykułu: 