Uczestnicy marszu niosą historyczne biało-czerwono-białe flagi, zapalone świece i kwiaty.
Anatol Krywarot - jeden z organizatorów akcji - powiedział Polskiemu Radiu, że w tym roku uczestnicy marszu zamierzają wyrazić swe zaniepokojenie planami władz rozbudowy stołecznej obwodnicy, przebiegającej przez Kuropaty .
Białoruska opozycja postawiła na uroczysku około stu krzyży. Część z nich została już poświęcona przez duchownych różnych wyznań.
Niedzielny marsz to pierwsza masowa akcja białoruskiej opozycji od czasu wyborów prezydenckich 9 września, przegranych przez kontrkandydatów prezydenta Aleksandra Łukaszenki. (mag)