Prokuratura zarzuca mu uzyskanie austriackiego obywatelstwa w niewyjaśnionych - być może sprzecznych z prawem - okolicznościach, zlecenie zabójstwa (sprawa byłego ministra sportu Jacka Dębskiego) oraz przynależność do organizacji przestępczej.
Droga do sali rozpraw, w której odbywa się proces, jest pilnowana przez funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Wejście na salę możliwe jest tylko po okazaniu dokumentu tożsamości i po dokładnym przeszukaniu. Procedurze tej poddawani są nawet sędziowie.
Jak się oczekuje, proces potrwa do końca marca.