"Sądzę, że iracki parlament zwracał się do obywateli Iraku, a nie do mnie" – powiedział podczas konferencji prasowej w nowojorskiej siedzibie ONZ Kofi Annan. Sekretarz generalny podkreślił, że zasady i warunki określające powrót i pracę inspektorów wojskowych w Iraku zostały bardzo jasno przedstawione w jednogłośnie przyjętej rezolucji Rady Bezpieczeństwa i zaaprobowane przez Ligę Państw Arabskich.
"Oczekuję całkowitej współpracy ze strony Iraku" - podkreślił Kofi Annan. Na podjęcie ostatecznej decyzji dotyczącej przyjęcia bądź odrzucenia rezolucji ONZ, Irak ma czas do piątku.
Podczas rozmowy z dziennikarzami sekretarz generalny odrzucił przypuszczenie jakoby sprawa Iraku miała stanowić "być albo nie być" dla Organizacji Narodów Zjednoczonych. Kofi Annan podkreślił, że obecna sytuacja sprzyja wzmocnieniu ONZ.(ck)