W dokumencie znajduje się fragment, w którym Zawahiri - człowiek nr 2 Al-Kaidy - twierdzi, że nie ma żadnych pieniędzy i prosi Zarkawiego o dostarczenie 100 tys. dolarów - oświadczył Stuart Levey na forum wspierającej badania nad polityką Heritage Foundation.
Levey, który odpowiada za monitorowanie źródeł finansowania organizacji terrorystycznych, powiedział, że według jego informacji w podobnej sytuacji znajduje się radykalna organizacja palestyńska Hamas.
Al-Kaida zaprzeczyła autentyczności listu. Także niektórzy z amerykańskich ekspertów do spraw terroryzmu twierdzą, że styl i treść dokumentu stawiają jego autentyczność pod znakiem zapytania.