Polsce grozi bojkot?
Rada
UE decyzję o podpisaniu porozumienia ACTA podjęła w grudniu na posiedzeniu z udziałem ministrów rolnictwa i rybołówstwa, pod przewodnictwem polskiego ministra Marka Sawickiego. Hołdys przyznaje, że procedura ta była dość dziwna. - Nie wiem, dlaczego tak to się odbyło. Może spodziewano się, że porozumienie wywoła protesty, które przerodzą się w próbę destrukcji, która ma miejsce w tej chwili – zastanawia się. Jego zdaniem polski rząd popełnił błąd, nie dzieląc się z obywatelami rezultatami negocjacji. – To jest chyba istota tego sporu – mówi.
Pytany, co stanie się, jeśli Polska nie przystąpi do
ACTA odpowiada: - Może to zaowocować bojkotem naszego kraju przez państwa, które podpiszą porozumienie – mogą nam zamknąć dostęp do zagranicznych witryn lub odwrotnie – polskie witryny nie będą dostępne za granicą. Przypomina również, że nasz kraj zobowiązał się już na forum Unii Europejskiej do podpisania paktu ACTA. - Nie wiem, co by się stało, gdybyśmy teraz się wycofali. Może to oznaczać perturbacje dla całej Unii, ale przede wszystkim retorsje dla naszego kraju – mówi i dodaje, że w przeszłości mieliśmy już przypadki, gdy artyści światowego formatu odmawiali przyjazdu do nas na koncerty, ponieważ Polska była królem światowego piractwa.
Minister się przestraszył
Polska miała podpisać porozumienie ACTA 26 stycznia w Tokio. Po weekendowych protestach internautów i zmasowanym ataku
hakerów minister administracji i cyfryzacji
Michał Boni zapowiedział, że w tym terminie może jednak do tego nie dojść, ponieważ premier wciąż nie podpisał upoważnienia dla MSZ do podpisania paktu. Hołdys pytany, czy minister Boni przestraszył się sytuacji, tłumaczy, że żyjemy w epoce, w której „politycy są pop gwiazdami”. – Wybory wygrywa nie najmądrzejszy tylko ten, który się bardziej podoba. Dopiero potem jego wiedza jest weryfikowana.
Minister Boni musi się liczyć z tym, że rząd, który zderzy się z dużym oporem internautów, może mieć poważne turbulencje w przyszłej kampanii wyborczejZbigniew Hołdys Michał Boni musi się liczyć z tym, że rząd, który zderzy się z dużym oporem internautów, może mieć poważne turbulencje w przyszłej kampanii wyborczej - przekonuje.
Muzyk zwrócił też uwagę na doradcę ministra Boniego, Igora Ostrowskiego. – To wielki orędownik walki z ACTA, zwolennik „wolności myśli” i dostępu do kultury za darmo. Środowisko twórców ma o nim bardzo złe zdanie. Myślę, że miał duży wpływ na ostatnie wypowiedzi ministra Boniego, który sam nie do końca zdaje sobie sprawę ze spustoszenia, jakie czyni w Polsce brak regulacji ACTA. Zdaniem Hołdysa w ostatni weekend mogliśmy się przekonać do czego prowadzi ta „wolność”. - Okazało się, że można zatrzymać nasz kraj w rozwoju. Bo jeśli ktoś jest w stanie zablokować witryny rządu, sejmu, prezydenta to równie dobrze może to zrobić z witrynami telefonii komórkowej, pogotowia, policji, wojska itd. Nie ma żartów - hakerzy pokazali na co ich stać – mówi rozmówca Wirtualnej Polski.
Przygotowała Paulina Piekarska, Wirtualna Polska