Londyński "Times" opisał w piątek niezwykłe zdarzenie z udziałem swego 83-letniego czytelnika George'a O'Key, który natrafił na swe imię i nazwisko na pomniku w parku miejskim w Middlesbrough, w północno-wschodniej Anglii.
"Poszedłem prosto do dyrekcji parku i powiedziałem: chcę, byście przekonali się naocznie, że nadal żyję. Faktem jest, że podczas wojny parę razy ledwie uszedłem z życiem, ale jednak nigdy nieprzyjacielowi nie udało się mnie zabić" - zrelacjonował dziennikarzom swą niespodziewaną przygodę.
Prawdopodobnie na brązowej płycie umieszczonej na cokole widnieć powinno imię i nazwisko starszego brata George'a, Fredericka, który zginął w 1944 roku w japońskim obozie jenieckim.
W tym samym czasie George służył w flocie handlowej, co było również zadaniem bardzo niebezpiecznym, ze względu na ataki niemieckich i japońskich U-Bootów przeciwko konwojom.
Zarząd parku w Middlesbrough zapowiedział rychłe skorygowanie pomyłki.